Szukaj
  • Iwona Pikuła

Stajnia Pestka- a dlaczego Pestka ? :)

Aktualizacja: 2 lis 2018



Od Lewej Pestka, Eneasz , Pokusa 2000 rok marzec

Pierwszy Post będzie przedstawieniem naszej stajni, podróżą w przeszłość, od czego się to wzięło, skąd ta nazwa bo często takie pytania dostajemy :)


Jest rok 2000 , 8 marzec, niedziela do tego słoneczna - oj pamiętam to jak by to było wczoraj, baaa jak by to wszystko się wydarzyło rano, godzinę temu, dosłownie przed chwilą, zadziwiająca jest ludzka pamieć :)

Mam 15 lat , tata rano robi nam pobudkę bo jak w każą niedzielę jeździliśmy po okolicy zwiedzać jakieś ruiny pałacyków, odwiedzaliśmy konie w pobliskiej stadninie Nowielice, to były takie fajne małe turystyczne niedziele. Tym razem było inaczej. Tata zawiózł mnie i brata do wsi pod Kamieniem Pomorskim, a tam był handlarz który handlował końmi. Tata jak to taki chłop ze wsi - taaak Mrzeżyno to wieś, wiem dziwne a jednak :D zaczął go podgadywać jakie to ma konie, no i ten pan , wczorajszy hehe jak co dzień pewnie pokazuje nam to co ma na stanie. Nagle wpada nam w oko taki piękny duży kary wałach, imienia nie znamy, potem taka fajna siwa klaczka imienia nie znamy. No i tata jak to tata pyta się po ile te konie i rozpoczyna gadkę, w którą do końca nie wierzyliśmy bo tata zawsze dużo lubił gadać, nie do końca można było być pewnym czy te konie chce kupić. Pamiętam jak wracaliśmy z stamtąd samochodem i tata powiedział, że jak namówimy mamę to kupi te konie, i w tym momencie patrzałam na mijające łąki i wyobrażałam sobie, że mam konia i właśnie pokonuję wierzchem takie same łąki, ja na własnym koniu. Po przyjeździe do domu od razu atak na mamę i marudzenie - mamo Kup konie, mamo, mamo mamo !!!!!!!!!! itd tak do wieczora.


Eneasz 2000 rok

Pestka 2000 rok

W południe 9 marca, dzień następny przyjechały nasze pierwsze dwa konie, te dwa co oglądaliśmy,

on kary ona siwa, on duży ona mała, obydwa nasze , wymarzone.

Ale chwila czemu tak łatwo, już wam mówię, od dziecka konie mnie fascynowały, już jakieś dwa lata kaleczyłam jeździectwo w Nowielicach w szkółce jeździeckiej i zawsze marzyłam o koniu jak każda dziewczynka, i o takiego konia prosiłam. A w moim przypadku ten dzień nadszedł co było dużo łatwiej bo złożyło się na to kilka czynników. Mianowicie tata miał na swojej 1ha działce świnki- chlewnie z ponad 100 sztukami wiec już zajmowaliśmy się zwierzętami, pracowaliśmy przy nich nie obijaliśmy się. Rok wcześniej w sezonie mój instruktor z Nowielic p. Jacek prowadził na terenie działki rodziców rekreacje, została drewniana stajnia z 8 stanowiskami po tym interesie wiec stajnia już była :) wystarczyło ją zapełnić, a że tata i my ze wsi to praca przy zwierzętach i nowe zwierzaki czyli konie to nie był wtedy jeszcze duży obowiązek taki aby sobie z nim nie poradzić.

Pamiętam bardzo dobrze co mi powiedzieli rodzice - "kupimy te konie ale pamiętaj nikt za ciebie pracować przy nich nie będzie, to twój obowiązek, będziesz sobie folgować, olewać, będziesz leniwa konie od razu sprzedajemy to twój i Igora obowiązek" te słowa mam do dzisiaj w głowie,u nas

w domu jak się brało kota czy psa, rybki czy konia trzeba było być odpowiedzialnym za zwierzaka

i nie ważne czy się chciało czy nie to się musiało przy nim pracować :)



Tak wyglądała nasza stajnia w 2000 roku :)

9 marca 2000 roku przyjeżdżają one. Potem rodzice odbierają papiery wiemy jak się nazywają eeeeee w sumie jedne kary wałach ma dokumenty klacz siwa nie. Ona nazywa się Eneasz a ona dostaje u nas imię PESTKA bo brat akurat jakieś pestki dłubał :)

Mało tego dwa dni później do stada dołącza Pokusa bo jak rodzic pojechali zapłacić resztę pieniędzy za konie to ją zobaczyli i ona zrobiła na nich takie wrażenie, że nie mogli jej nie wziąć, a że obok stała chuda brzydka kobyła która okazała się Pokusy córką to i ona dojechała na dniach i tak w 2000 roku w marcu ja i brat zostaliśmy opiekunami 4 fantastycznych koni :) Pestki, Eneasza, Pokusy i Poganki vel Kostka a ostatnia dwójka z nami jest do dzisiaj Pokusa w styczniu 2019 kończy 25 lat a Kostek

w listopadzie 2019 - 22 lata. Co się stało z Pestką i Eneaszem to na następny raz.

To miały być konie dla nas, ale jakoś latem 2000 roku zaczęli przychodzić turyści pytać się o jazdy, rodzice zatrudnili instruktora i my tez prowadziliśmy lonże i tereny bo na konie trzeba było pracować same się nie wykarmią :) Trzeba było się jakoś przedstawiać, pierwsza nazwa stajni była "U Pestki

" z czasem nazwa sama ewoluowała na Stajnia Pestka i tak jest do dzisiaj od 18 lat :)

I tak dzięki tej miłości do koni, powstała Stajnia Pestka w której miło Was witamy, uczymy, doszkalamy, mam nadzieję, że zawsze miło spędzacie czas z naszymi końmi.


Od lewej Pokusa i Eneasz

Pestka i tarzanko :)



123 wyświetlenia